Pragnienie objawienia miłości jest jedynym prawdziwym marzeniem każdego człowieka.

Nie jestem osobą

W świecie jest szeroko rozprzestrzenione przekonanie, że jesteśmy osobami, ciałami. Wierzymy, że mamy osobowość i żyjemy w czasie.W rzeczywistości rzeczywisty obraz jest całkowicie inny. Co więcej, nie trzeba tu żadnych dowodów. Każda osoba, pragnąca to zobaczyć, jest w stanie dojrzeć to i doświadczyć na sobie.

Narodzenie osoby

Jeżeli bardzo mocno uprościmy proces naszego narodzenia, pojawienia się na tym świecie, to wygląda on następująco. Nasza istota, którą nazywamy świadomość, opuszcza się w przestrzeń, która jest znacznie bardziej ograniczona. Proces jest zaplanowany tak, że aby świadomość mogła doświadczać w warunkach przestrzeni, w której się pojawiła, musi całkowicie zlać się z formą, którą przybrała na danym poziomie. Innymi słowy, świadomość zaczyna postrzegać formę, która składa się ciała fizycznego, jego energii witalnej, odczuć, myśli itd, jako część siebie. Integruje się z nią tak mocno, że na pewnym etapie wzrostu, zaczyna tą formę nazywać „ja”.

Świat ograniczenia

Przestrzeń, w którą wchodzi świadomość jest znacznie bardziej ograniczona, niż poziom, na którym przebywała świadomość do tej pory. Można to porównać do różnych stanów skupienia – lód, woda, para, energia. Stan stały podlega o wiele większym ograniczeniom, niż poziom gazowy czy energetyczny. Energia, która stała się parą, która z kolei skropliła się do wody, a następnie zamarzła, nadal pozostaje energią, ale jej forma ulega zmianie. Zaczyna mówić o sobie „ja jestem stały, jestem lodem”.

Oderwanie od źródła

Kiedy świadomość opuszcza się w formę „fizyczną”, przez jakiś czas jeszcze pamięta, jakie jest źródło jej pochodzenia. W księgach takie połączenie nazywane jest „więź ze Stwórcą” lub „pierwotna pamięć”. Jednak z uwagi na warunki tego świata i fakt, że całość egzystencji świadomości sprowadza się do aktywności na planie fizycznym, powoli traci ona to połączenie.

Razem z utratą więzi świadomość zaczyna doświadczać stanów pustki, braku połączenia. Przecież w świecie fizycznym wszystkie „obiekty” są oddzielne od siebie. Nieznane jest tu pojęcie „zlania się” dwóch obiektów. Małą namiastką połączenia, które świadomość odczuwała w pierwotnym stanie, są odczucia zakochania, miłości, przyjaźni. Niestety, kiedy pojawiają się, bardzo szybko są przechwytywane przez prawo ograniczenia i również znikają. Z tych trzech odczucie przyjaźni jest najbardziej trwałe, ponieważ opiera się na najbardziej neutralnym prawie bezinteresownego połączenia. Ale jak widzimy obecnie nawet to odczucie jest bardzo rzadko spotykane.

Skutki oderwania

Na efekty oderwania i zapomnienia nie trzeba długo czekać, już od wieku około 40 lat, człowiek zaczyna doświadczać „egzystencjonalnego cierpienia”, które objawiają się pustką, apatią, depresją, brakiem celu i sensu życia. Ludzie zaczynają wtedy aktywnie szukać jakiegoś rozwiązania tej sytuacji. Jest wiele strategii radzenia sobie z tym stanem. Jedni szukają sobie jakiegoś zajęcia, które tak ich pochłonie, że zapomną o problemie. Inni serwują sobie bardzo ekstremalne doznania, które dają im tymczasowy efekt odczucia „że żyją”, ale efekt ten utrzymuje się bardzo krótko i kolejna dawka musi być jeszcze silniejsza. Są tacy, którzy racjonalnie próbują ustawić siebie w „obowiązkach codzienności” – mam rodzinę, pracę, muszę być odpowiedzialnym człowiekiem. Nie ma znaczenia, że cierpię, moje obowiązki muszą być wykonane. Są tacy, który są tak zależni od opinii innych, że nie wyobrażają sobie, że mogliby by zrobić coś inaczej, przecież: „Co ludzie powiedzą” i zgadzają się na cierpienie w imię „zachowania twarzy”. Jeszcze kolejni, sięgają po alkohol i inne używki. Więcej na ten temat możecie przeczytać w poprzednich artykułach.

Przyczyna cierpienia

Dla osób doświadczających tak zwanego „kryzysu wieku średniego” powstają grupy wsparcia, terapie. Co istotne, doświadcza tego każdy, choć mało osób mówi o tym wprost, gdyż w społeczeństwie uznawane jest to za słabość. Tymczasem powód tego oderwania jest bardzo prosty – zapomnieliśmy kim jesteśmy. Jest to podobne do stanu, kiedy człowiek przez długi czas żyje w luksusie, a następnie jest zmuszony mieszkać w kawalerce i chodzić na 12 godzin do pracy. Tak samo jest z wejściem w stan ograniczenia. „W naszych żyłach” płynie krew nieskończoności, a jesteśmy zmuszani robić wysiłki, karmić to ciało, starzeć się itd.

Wszystko to, co jest opisane wyżej, możecie sprawdzić na sobie. Nie trzeba do tego żadnych medytacji, wystarczy chwila refleksji. Popatrzcie na historię swojego życia. Przypomnijcie sobie, czego doświadczaliście w wieku 7, 14, 21, 28, 35, 42 lat. Czym różniły o się w tym okresie wasze odczucie „siebie”? Czym różniło się wasze widzenie świata? Myślicie, że to kim byliście w wieku 7 lat gdzieś zniknęło? Przecież to nadal ta sama świadomość, która „trochę za mocno” zintegrowała się z ciałem i zapomniała kim jest naprawdę.

Knock, knock…. Wake up Neo….

Adam O autorze

"Kto z was nie chciałby rozwinąć świetlistych skrzydeł, by wzlecieć nad ciemnością swojego własnego świata wyobrażeń o prawdzie?"
Mądrości mędrców

Co myślisz?

*

%d bloggers like this: