Pragnienie objawienia miłości jest jedynym prawdziwym marzeniem każdego człowieka.

Konflikt jest wynikiem różnego doświadczenia

Zainspirowany dzisiejszym porankiem i lekturą niektórych forów internetowych zastanawiałem się, w jaki sposób wynika konflikt pomiędzy dwojgiem ludzi. Dlaczego dzieje się, tak, że nasze zdania się różnią? Czego bronimy podczas kłótni i w jaki sposób uniknąć konfliktów? Jak to możliwe, że patrząc na tą samą rzecz widzimy coś zupełnie innego i nazywamy to zupełnie innymi słowami? Jest to dla nas niepojęte do tego stopnia, że broniąc „swojego” zdania nie rozumiemy, jak można widzieć „inaczej”.

Nauka w wielu dziedzinach doszła do wniosku popartego doświadczeniem, że każda jednostka inaczej spostrzega rzeczywistość. Wychodząc z obserwacji naszego świata widzimy, że nie ma w nim nic, co byłoby przypadkowe, oddzielone i niezwiązane z resztą. Każda nawet najmniejsza cześć przyrody spełnia swoją rolę i jest niezbędna do pełnego i idealnego funkcjonowania całości systemu do tego stopnia, że jak tylko jakiś element przestaje wykonywać swoją funkcję, kiedy rozrywają się jego powiązania z innymi elementami systemu, to w wyniku naturalnego prawa przyrody znika z naszego odbioru. Na podstawie tego możemy dojść do wniosku, że wszystko, co obserwujemy, jest niezbędne i ściśle powiązane pomiędzy sobą – w tym także i człowiek.

Powiedziano, że ze względu na człowieka został stworzony świat, i wszystko rośnie i rozwija się dzięki człowiekowi. Jeżeli zawęzimy zastosowanie wyżej opisanego prawa niezbędności do rasy ludzkiej, to zobaczymy, że tu ono również jest prawdziwe, gdyż każde prawo działające w szerszym elemencie, obowiązkowo działa i w węższym. Z tego możemy wysnuć wniosek, że każda jednostka jest niezbędna w społeczeństwie i spełnia swoją rolę. Ponad to człowiek powinien szanować odmienność każdej jednostki, gdyż bez tej różnorodności nie byłby możliwy prawidłowy rozwój społeczeństwa jako całości, co ma powiązanie z wyżej wymienionym prawem.

Jeżeli tak, to oczywiste jest, że doświadczenie i sposób widzenia rzeczywistości przez każdą jednostkę jest różny, i taki powinien być, gdyż nie ma potrzeby duplikowania jakiegokolwiek zdarzenia. I również wynika to stąd, że korzeń każdego człowieka, ci wszyscy ludzie, którzy złożyli się na taką, a nie inną kompozycję genów w nim, jest tak unikalny, że nie ma możliwości powtórzenia go w żaden sposób. To, jak człowiek widzi świat, wynika z doświadczenia, na które składa się cała mądrość jego przodków zapisana w jego genach powiększona o jego własne doświadczenie. I tak samo dla każdej jednostki oddzielnie. Stąd staje się oczywistym, że kiedy jednostka mówi o swoim zdaniu, tym samym wyraża unikalne doświadczenie swoje i przodków. Dlatego nie ma również dwóch ludzi, których zdanie jest identyczne.

Akceptacja tego faktu oddzielności jest tym bardziej trudne, że uważamy, że całe nasze doświadczenie jest absolutną prawdą (i tak powinno być), gdyż znajduje potwierdzenie w naszym rozumie, w odbiorze naszych zmysłów. Jednocześnie absolutnie nie rozumiemy tego poznania, które istnieje w innych osobach, gdyż nasz rozum i nasze zmysły całkowicie zaprzeczają jego istnieniu, a więc zgodnie z pracą naszego rozumu i w skutku niezrozumienia całości procesu uważamy go za „nieprawdziwy”. Na dodatek ciężko nam zrozumieć, jak dwa rodzaje doświadczeń, z pozoru przeciwne sobie, mogą istnieć w jednej rzeczywistości i jednym czasie.

Innymi słowy, jeżeli jedna osoba doświadcza życia pięknego, pełnego i bogatego, a druga ma doświadczenie cierpienia i marności, to bardzo trudno będzie im zrozumieć siebie nawzajem. Nie będą wiedzieli jak to jest możliwe, że mówiąc o tym samym miejscu, pierwsza mówi – to jest niebo, a druga – to jest piekło. Z tego wynika, że wydarzenia, które obserwujemy, same w sobie nie są ani dobre, ani złe. One są obiektywnie rzecz biorąc jedne i drugie jednocześnie. Wszystko zależy od doświadczenia osoby, która je obserwuje.

Z niezrozumienia tego prawa oraz faktu istnienia w nas mechanizmu „obrony” naszego zdania, wynikają wszystkie konflikty i nieporozumienia. Nie możemy pojąć jak to, co obserwujemy, może być złe i dobre jednocześnie. Wychodzi na to, że dobro i zło obiektywnie nie istnieje i nigdy nie istniało, a jedynie my swoim ograniczonym doświadczeniem sprawiamy, że widzimy i odczuwamy taki podział w „naszym” świecie.

Dlatego jeżeli dwie osoby rozmawiają na jeden temat, to jeżeliby połączyć ich doświadczenia tak, żeby obie mogłyby korzystać z sumy swoich doświadczeń i na podstawie tego podejmować wnioski, to ujrzeliby, że tam, gdzie wcześniej istniał konflikt, teraz pojawia się pełne zrozumienie, a tam gdzie była złość i nienawiść oraz chęć „udowodnienia” prawdziwości swojego zdania, pojawia się harmonia, spokój i akceptacja.

Dotknęliśmy tu tylko wierzchołka procesów zachodzących nas samych i pozostaje tu jeszcze wiele do dodania. Lecz kiedy naszą motywacją jest urzeczywistnienie przykazania: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”, wszystko jest możliwe i każde nowe poznanie zbliża nas do tego wielkiego celu.

Adam O autorze

„Kto z was nie chciałby rozwinąć świetlistych skrzydeł, by wzlecieć nad ciemnością swojego własnego świata wyobrażeń o prawdzie?”
Mądrości mędrców

Co myślisz?

*

%d bloggers like this: