Pragnienie objawienia miłości jest jedynym prawdziwym marzeniem każdego człowieka.

Kłótnia pomiędzy duchowym i materialnym

Istnieje wielu ludzi krytycznie oceniających rzeczywistość i zachowanie innych. Jeżeli jednak spojrzeć na to zachowanie okiem naukowca, można zobaczyć, że oni nie robią nic innego, jak tylko bronią doświadczenia, które nabyli od urodzenia i które jest dla nich całym życiem do tego stopnia, że gdyby zostało podważone – zniknął by dla nich sens ich istnienia. Stąd wynika zajadłość i walka przeciwko wszystkiemu, co znajduje się poza ich doświadczeniem.

Ten mechanizm działa w każdym człowieku tak samo, jednak podejście do niego może być różne. Jeden przyjmuje za prawdę tylko to, co wie w oparciu o swoje doświadczenie i absolutnie odrzuca i krytykuje zdanie każdego, kto myśli inaczej, nie dopuszczając, że on również według jego (innego) doświadczenia ma rację.

A są również tacy, którzy rozumieją, że ich doświadczenie jest ograniczone i na świecie jest wiele ludzi, którzy w inny sposób doświadczyli życia i ich „rejestr doświadczeń” czym jest życie jest inny. I on rozumie, że oni inaczej będą opisywali tą rzeczywistość, którą i on widzi wokół siebie, właśnie z uwagi na subiektywność widzenia i różnorodność pryzmatu, przez który on obserwował świat od swojego urodzenia.

Podobnie jest z duchowymi naukami, których wiele żyjących osób nie dotknęło nigdy w swoim życiu, dlatego oni przeciwni są tym naukom i ostro je krytykują, gdyż one, według ich doświadczenia, nie istnieją. A wszyscy ludzie, którzy twierdzą inaczej, według ich zdania są w błędzie i zagubieni, dlatego trzeba im jasno wytłumaczyć i uzmysłowić, że są na nieprawidłowej drodze – przecież świat jest tylko materialny, dzięki czemu powrócą na „właściwą drogę” i będą ta jak wszyscy uważać, że świat rządzi się tylko materialnymi prawami. Stąd cała ich krytyka i nie należy ich piętnować za to, przecież według ich zdania i widzenia oni mówią tylko prawdę.

I można wyróżnić tutaj dwa stany w duchowym rozwoju. Pierwszy, kiedy człowiek jeszcze nie dotknął duchowego, ale już uwierzył, że duchowe istnieje i stara się dowiedzieć, jak dojść do realnego poznania duchowego. I drugi stan, kiedy już poznał i doświadczył duchowy smak swoimi zmysłami, tak że nikt go nie jest w stanie przekonać, że duchowe nie istnieje, gdyż on sam doświadczył tego, że jest inaczej.

I kiedy człowiek znajduje się w pierwszym etapie poznania, on bardzo mocno narażony jest na zdanie większości, które wskazuje, że istnieje tylko materialny świat, a duchowość to tylko wymysł rozumu. Jest tak dlatego, że on jeszcze nie może zaprzeczyć temu, opierając się na swoim doświadczeniu, które jest dla każdego człowieka niepodważalnym dowodem, a opiera się tylko na wierze w słowa tych, którzy mówią, że już doświadczyli i że duchowy świat istnieje, co jest słabym oparciem i zależy od wielkości jego wiary. Stąd takiego człowieka łatwo sprowadzić z drogi, gdyż jest nas mechanizm rozkazujący nam wewnątrz ugiąć się przed zdaniem większości, co dokładnie potwierdzają badania psychologii. Dlatego taki człowiek powinien bardzo uważać, z kim wchodzi w dyskusje na temat duchowego rozwoju, gdyż jeżeli trafi na osobę duchową, która już doświadczyła tego – jego wiara może wzrosnąć, ale jeżeli trafi na „materialistę”, według doświadczenia którego duchowe i wiara i to wymysły mózgu – może stracić siłę wiary, która istnieje w nim, i przez to może nigdy nie sprawdzić, czy duchowe istnieje czy nie, gdyż przyjmie zdanie tego człowieka, który ma na to mnóstwo „namacalnych” dowodów, które jego rozum również przyjmuje i akceptuje za prawidłowe, a tylko wiara trzyma go ponad nimi i pozwala iść ku poznaniu duchowych światów.

Dlatego we wszystkich rozmowach, w których jeden i drugi udowadniają, że mają rację odnośnie istnienia Boga i duchowych światów, powinien człowiek podchodzić z dystansem i zrozumieć, że i jeden i drugi mają rację. Jeden według swojego doświadczenia mówi, że duchowe to bajka i wymysł wyobraźni, a drugi mówi, że duchowe istnieje, broniąc swojej wiary (częściej) lub opierając się na swoim doświadczeniu. I również należy zauważyć, że ten drugi przypadek jest bardzo rzadki, gdyż jeżeli ktoś doświadczył swoimi zmysłami istnienie duchowego świata, i w jego doświadczeniu jest również istnienie materialnego świata (jak u wszystkich), on nie ma potrzeby udowadniać czegokolwiek, gdyż u niego jest już pełne doświadczenie.

I należy zauważyć, że tylko osoby o „materialnym” podejściu lub osoby religijne, u których nie ma jeszcze realnego doświadczenia duchowych jakości, a jest jedynie wiara lub fanatyzm, mają wewnętrzną potrzebę nakłaniania do swoich racji. Jedni dlatego, że według ich zdania nic duchowego w świecie nie istnieje i bronią swojego status quo, a drudzy, broniąc swojej wiary, chcą przekonać większość do swoich racji, aby ta większość nie sprowadziła ich z drogi wiary, zgodnie z wyżej wspomnianym mechanizmem.

Wychodzi z tego, że i jedni i drudzy mają rację w swoim postępowaniu i działają zgodnie z wszelkimi prawami. I zarówno dla jednych, jak i dla drugich jest miejsce w świecie i nie ma co zaprzeczać ich zdaniu, gdyż nikt nie przekona człowieka w czymś, jeżeli on sam tego nie chce, a jego doświadczenie potwierdza mu, że to, do czego go nakłaniają jest nieprawdziwe.

Dlatego mędrcy wskazują w swoich pismach, że widzący opisany wyżej mechanizm „czarno na białym”, pozostają w spokoju i nie angażują się w żadne „dyskusje”, a jedynie wypełniają swoją pracę, która została na nich nałożona przez los. A we wszelkich radach, które dają, są dalecy od nakłaniania kogokolwiek według zasady: chcesz skorzystać – dobrze, nie chcesz skorzystać – też dobrze.

I życzę wam, aby mądry osąd kierował waszymi słowami i czynami na każdym kroku, gdyż zrozumienie tego mechanizmu jest dla wszystkich i daje człowiekowi możliwość odpowiednio wybrać i nie pomylić się na drodze.

Adam O autorze

"Kto z was nie chciałby rozwinąć świetlistych skrzydeł, by wzlecieć nad ciemnością swojego własnego świata wyobrażeń o prawdzie?"
Mądrości mędrców

%d bloggers like this: