Pragnienie objawienia miłości jest jedynym prawdziwym marzeniem każdego człowieka.

Ile masz czasu?

Zastanawialiście się czasem dlaczego się tak gonimy? Do czego nam tak śpieszno? Co sprawia, że czas staje się tak bardzo cenny? Kiedyś mawiano, że czas to pieniądz. Ostatnio bardziej wydaje mi się, że czas to… życie.

Mieszkam w Warszawie, mieście zapomnianym przez zegarmistrzów, gdzie wszystkie wskazówki kręcą się zbyt szybko. Żeby nie zwariować, już dawno temu przestałem nosić zegarek. Ostatnio próbowałem wyłączyć wyświetlanie czasu na telefonie… I wiecie co? Mój telefon nie ma takiej opcji! Zdruzgotany tym faktem szedłem ulicą w kierunku biura. W pewnym momencie coś mnie tknęło i zwolniłem krok, potem jeszcze bardziej, i jeszcze… zatrzymałem się.

To było niesamowite uczucie. Za 30 minut miałem kolejne „niesamowicie ważne spotkanie” do którego jeszcze musiałem się przygotować, tymczasem stałem i patrzyłem… moją uwagę przykuła witryna pewnego fotografa, który średnio raz w miesiącu zmienia scenografię. Dzisiaj królowały na niej piękne zdjęcia przyrody, a pod nimi ułożony z pożółkłych liści napis… „Witamy jesień”. Wow – pomyślałem – dałbym głowę, że jeszcze wczoraj cieszyłem się z nadejścia wiosny…

Czas to bardzo przebiegłe stworzonko, ciągle depcze nam po piętach, a jednocześnie pozostaje nieuchwytny jak święty mikołaj. To sprawia, że czasem zastanawiam się, czy on w ogóle istnieje…? Póki co, mam na jego temat kilka spostrzeżeń:

1. Zauważyłem, że czym bardziej się śpieszę, próbując go złapać, tym szybciej on ucieka, tym mniej go jest.

2. To prowadzi mnie do kolejnego spostrzeżenia – czas ma wspólnika. Ten cichy wspólnik nazywa się „rozum”, który wyraża się jako dążenie do osiągnięcia czegoś szybciej. Rozum ma swoją listę „Do zrobienia” i wydaje mu się, że jak uda mu się szybko zakończyć wszystkie sprawy, to będziemy mieli czas na to, żeby być szczęśliwymi. Biedny. Jeszcze nie zauważył, że czas drwi z niego i jak tylko wydaje mu się, że dochodzi do końca listy, czas podsuwa mu kolejne sprawy i ta zabawa nigdy się nie kończy.

3. Kiedy byłem mały, wydawało mi się, że czas jest za darmo. Ciągle płynął, wszędzie było go pełno i wydawało się, że nigdy się nie skończy. Na studiach dowiedziałem się, że czas to pieniądz i zacząłem traktować go z większym szacunkiem. Kiedy wartość pieniądza się zdewaluowała okazało się, że za czas płaci się życiem, a to dla niektórych jest bardzo ograniczony zasób.

4. Czas jest sprytnym zawodnikiem. Zawsze myślałem, że czas potrzebny jest do osiągnięcia tego, co sprawi, że będę szczęśliwy. Dzisiaj widzę, że ten kontrakt zawierający słowo „będę”, jest gonieniem za wiatrem i nigdy nie ma szans na realizację. Dlatego zamieniłem słowo „będę” na „jestem” – Mam czas na to, aby czuć się szczęśliwym.

5. Kiedy już miałem czas na to, żeby czuć się szczęśliwym i siedziałem na ławce w parku, patrząc na tańczące na drzewie liście, mój dobry przyjaciel zadał mi kluczowe dla tych rozważań pytanie: Czego brakuje tej chwili?

I wiecie co? Zaprzyjaźniłem się z czasem…

A ty, ile masz jeszcze czasu?

Adam O autorze

"Kto z was nie chciałby rozwinąć świetlistych skrzydeł, by wzlecieć nad ciemnością swojego własnego świata wyobrażeń o prawdzie?"
Mądrości mędrców

%d bloggers like this: